poniedziałek, 21 grudnia 2015

Podróże małe i duże

Hej, hej,

zaczęliśmy wielki maraton podróżowania. Niestety, nie są to wakacje na Sardynii, a przedświąteczny, świąteczny i poświąteczny czas przemieszczania się tam i  z powrotem. W ten weekend byliśmy w Katowicach, żeby udać się na spotkanie Śląskich Fanów Gwiezdnych wojen, odwiedzić znajomego, a także zobaczyć się z pewnym młodym kawalerem i jego rodzicami. Co do Gwiezdnych Wojen to pewnie Miki niebawem stworzy pean chwalebny na ich cześć;) Ja natomiast chciałabym pokazać Wam pewien smaczek z lat osiemdziesiątych, który znalazłam pisząc pracę magisterską. Oto fragment artykułu o kondycji ówczesnego teatru dla dzieci:


W tym roku pewnie gumowe repliki bohaterów Gwiezdnych wojen też się pojawiły, ale pojawiło się coś jeszcze: BB-8 I chociaż nie jestem wielką fanką Star Wars to muszę przyznać, że ta mała kulka skradła mi serce. A jeszcze jedno - uważam, że BB-8 to dziewczynka, chociaż Miki ma  co do tego pewne wątpliwości... Poza tym nie będę Wam zdradzać fabuły, lecz tylko dodam, że bardzo spodobała nam się muzyka z filmu, a szczególnie ten utwór:


Ale wracając do podróżowania to teraz czekają nas praktycznie codzienne świąteczne przejazdy na trasie Dąbrowa Górnicza-Łódź, Łódź-Dąbrowa Górnicza, aż wreszcie Dąbrowa Górnicza-Kraków, a potem pewnie kierunek Bratysława, więc o błogim leniuchowaniu na kanapie mowy raczej  nie ma;)

Ściskam mocno i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem - gdzieś w świecie;) 




środa, 9 grudnia 2015

Łódź: Upragniony koniec edukacji

Cześć:) 

Śpieszę do Was z radosną nowiną - druga magisterka już (na całe szczęście) za mną! Trzeciej nie planuję, więc oficjalnie zakończyłam swoją uczelnianą edukację;) Przede mną jeszcze tylko całe życie nauki... ale mam nadzieję, że już trochę innego rodzaju.




Dzięki za wsparcie i miłe słowa! To było dla mnie bardzo ważne. Przede wszystkim dziękuję jednak Mikiemu za cierpliwość do mnie, bo musiał się nią wykazać, kiedy byłam w ferworze tworzenia... :*