niedziela, 10 stycznia 2016

Cieszyn: Sylwester

Witamy w Nowym Roku! 


Mam nadzieję, że powitaliście go pełni radości i otwarci na to, co przyniesie. My jego nadejście świętowaliśmy w Cieszynie, a dokładnie na górze zamkowej, z której mogliśmy oglądać fajerwerki po stronie polskiej i czeskiej - praktycznie 360 stopni. Było niesamowicie, a sam pokaz trwał prawie 40 minut!

Kilka godzin przed przywitaniem 2016 roku wybraliśmy się na Czantorię. Mieliśmy dużo szczęścia, bo pogoda była wspaniała - mroźna i słoneczna zarazem. A na górze było także trochę śniegu:) 









Długi noworoczny weekend wykorzystaliśmy także na spontaniczny wypad do Chałupy Chemików, gdzie odwiedziliśmy paczkę znajomych, no i użądliliśmy kolejnego Sylwestra;) Dobrze było odpocząć i naładować baterie na łonie natury... I chyba to jest moje postanowienie noworoczne, żeby takich wypadów było więcej, bo ile można siedzieć w mieście - niezależnie czy to piękny Kraków czy kochana Łódź?

Ściskam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz